Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jarzynowe love. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jarzynowe love. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 września 2020

Pasta paprykowa dla której warto odpalić maszynkę do mielenia :)



Ja i tytułowa maszynka do mielenia raczej się nie lubimy. Widujemy się od naprawdę wielkiego dzwonu, a ja, jak tylko mogę zamieniam mielenie na blendowanie/krojenie/miksowanie. No nie lubię i już. Dlatego też w przypadku tej pasty, jeśli najpierw zobaczyłabym przepis to bardzo możliwe, że przeszłabym obok niego obojętnie. ALE najpierw spróbowałam partii zrobionej przez mamę (przepis jej koleżanki). I przepadłam - pasta jest rewelacyjna! Wzięłam przepis, następnego dnia pozrywałam czerwonych papryk, a w domu wyjęłam moją nieprzyjaciółkę i wzięłam się do roboty. Warto :)

Składniki na +/- 2 litry pasty:
  • 1,5 kilograma papryki (kolor dowolny, ale z czerwonej pasta wychodzi najładniejsza :))
  • 0,15 kg papryki chilli (więcej jeśli lubicie mocno ostre)
  • główka czosnku
  • przyprawy:
  • 0,2 kg cukru
  • 1 szklanka oleju
  • 0,5 szklanki octu
  • 1 łyżeczka soli
  • 2 listki laurowe
Paprykę i chilli umyć, oczyścić z pestek, z czosnku zdjąć łupinki. Przepuścić wszystko przez maszynkę do mielenia. Papkę zagotować i pozwolić jej kwadrans bulbać na niewielkim ogniu. Po tym czasie dodać wszystkie przyprawy, zamieszać i gotować bez przykrycia 45 minut. Wyjąć listki laurowe i pastę delikatnie, niezbyt dokładnie zblendować, uważając na gorącą masę. Gotować jeszcze 15-20 minut, żeby zgęstniało. Przełożyć do wyparzonych słoików i pasteryzować ulubioną metodą (u mnie od tego roku  jest to elektryczny garnek do pasteryzacji, 90 stopni, 20 minut).

rewelacyjna pasta paprykowa, do kanapek, przekąsek, krakersów

Pasta przed dodaniem przypraw:

rewelacyjna pasta paprykowa, do kanapek, przekąsek, krakersów





niedziela, 27 września 2020

Sałatka z pomidorów koktajlowych

Kilka lat temu założyłam ogródek warzywny. Po pierwszym roku, który określam jako "poszłam na żywioł i  żywioł mnie zmiótł" - w drugim podeszłam to sprawy rozsądniej. Zaczęłam czytać, szukać, sprawdzać informacje teoretyczne z praktykami. Zapisałam się na kilka for dla ogrodników amatorów. Co zauważam w okolicy sierpnia? Wysyp pytań "co zrobić z pomidorkami koktajlowymi, bo już nie mam pomysłów"😅 Tak, tak, też co roku popełniam ten błąd, mimo doświadczenia 😂 W tym roku z pomocą przyszła mi Iwona (pozdraaaaaaaaaaawiam! 😘), a, że nie jestem samolubna - dzielę się przepisem z Wami (i zapisuję go sobie na za rok, tu nie zginie 😉).

Składniki:
  • pomidorki koktajlowe, u mnie porzeczkowe (Iwona daje jedno opakowanie, tu - ile mi się zebrało)
  • pół puszki kukurydzy
  • 4-5 ogórków zielonych (fajnie też smakuje z konserwowymi)
  • czubata łyżka majonezu
  • pęczek szczypiorku
  • sól i pieprz do smaku

Ogórki obieramy, kroimy w kosteczkę, wrzucamy do miski. Dodajemy kukurydzę, umyte pomidorki, posiekany szczypiorek. Mieszamy wszystko z łychą majonezu, ewentualnie doprawiamy. Zajadamy np z kolacją :)
Smacznego!





środa, 23 września 2020

Buraki z grilla - coś wspaniałego!


Buraki z grilla - moje odkrycie tego sezonu! Jeszcze kilka ciepłych dni mamy mieć, może i Wam się uda spróbować i zakochać, jako i ja się w tym dodatku zakochałam 💓

Składniki:
  • buraki
  • ocet balsamiczny
  • sól
Buraki szorujemy szczotką, kroimy na plastry o grubości 5-7mm. Spryskujemy octem balsamicznym, posypujemy solą i grillujemy do miękkości (ja lubię takie lekko przypieczone). Włala! Takie to proste, a takie pyszne, że każdy z grillowników pyta jak zrobione 😉




poniedziałek, 21 września 2020

Najlepsze buraczki do słoików, na zimę


Wpis, który na zdjęcia czekał 3 lata, ale wstyd! 
Przepis na buraczki wzięłam od niezawodnej Margarytki (klik), ale jak zawsze - deczko zmieniłam pod swoje kubki smakowe. No i jedna porcja to u mnie 3 kilogramy - taka ilość idealnie mieści się do półlitrowych słoików, a jeden taki perfekcyjnie starcza na obiad dla mojej, czteroosobowej rodziny. Podejrzewam, że za kilka lat będę słoiki zmieniać na 0,7l, bo wszyscy buraczki uwielbiają, ale póki co - starczają półlitrowe :)

Składniki na 5 słoików:
  • 3 kg buraków
  • 1 płaska łyżeczka soli
  • 1/3 szkl cukru
  • 1/3 szkl octu
Piekarnik nastawiam na 200 stopni. Buraki szoruję szczotką. I teraz tak - albo owijam je w folię aluminiową, albo wrzucam do gara żeliwnego i szczelnie zamykamy. Od kilku lat preferuję ten drugi sposób, bo generuje mniej śmieci. Co prawda traci się trochę soku, ale ja go po prostu dolewam potem do buraków. Piekę około półtorej godziny  (w zależności od wielkości buraków - ja przyjmuję, że piekę pół godziny od momentu jak buraczki zaczynają pachnieć :) ).
Po upływie tego czasu wyłączam piekarnik i zostawiam garnek na noc w stygnącym piekarniku. Ten etap można pominąć, ale ja zazwyczaj jestem w niedoczasie i bardzo mi to pasuje, a mam pewność, że warzywa będą super miękkie. Następnego dnia zakładam rękawiczki i usuwam skórkę bez użycia noża - schodzi bez problemu pod naciskiem dłoni.
Buraki ścieram na tarce o średnio grubych oczkach, dodaję przyprawy, BARDZO porządnie mieszam ręką i upycham do słoików. Pasteryzuję 20 minut.
Smacznego :)



środa, 7 czerwca 2017

Ogórki małosolne

ogórki małosolne z koperkiem

Od kilku lat robię ogórki i co sezon zastanawiam się jakie to były proporcje tej soli do wody. Czas je wreszcie spisać! Co prawda przepis jest tym najprostszym z możliwych, z podstawowych składników, ale ważnym jest, żeby nie przesolić. W końcu to ogórki małosolne ;)
Do robienia ogórków bardzo polecam zaopatrzenie się w specjalne, gliniane naczynie z przewężeniem u góry. O takie.

gliniane naczynie do ogórków małosolnych

Nie wiem jak to działa, ale i ja, i mama zauważamy, że ogórki w nim robione nie wytwarzają piany, którą przy innych naczyniach trzeba co jakiś czas z góry zbierać.
Polecam również zalewanie ogórków gorącą wodą - przyspiesza ona kiszenie i znacząco skraca cały proces - spróbujcie!

Składniki:
  • 1,5 kg ogórków gruntowych (wybieram jak najmniejsze)
  • 2,5 litra gorącej wody
  • 5 płaskich łyżek soli kamiennej
  • pęczek koperku, najlepiej z korzonkami
  • główna czosnku
  • kilka cm korzenia chrzanu
Ogórki myję, jeśli nie planuję robić ich od razu - moczę w zimnej wodzie. Chrzan obieram, kroję w słupki. Czosnek obieram z zewnętrznej warstwy, dzielę na ząbki, nie trzeba ich bardziej obierać. Koperek myję.
Na dno naczynia układam trochę kopru, czosnku i chrzanu. Potem układam umyte ogórki, naprzemiennie z resztą przypraw. Na górę zostawiam trochę koperku. Całość zalewam gorącą, posoloną wodą tak, żeby całość zatopiła. Przykrywam przykrywką i po trzech dniach zaczynam testować czy to już TO :)


ogórki małosolne z koperkiem


ogórki małosolne z koperkiem

ogórki małosolne z koperkiem

sobota, 27 sierpnia 2016

Passata pomidorowa czyli dzięki Ci wyciskarko ;)

Passata pomidorowa na zimę

Passata pomidorowa na zimę

Zdrowe soki owocowo-warzywne z wyciskarki powolutku podbijają nasze kuchnie. Dałam się i ja ponieść tej modzie, zacisnęłam pasa i jakieś 2 miesiące temu przywiozłam do domu mojego czerwonego pomocnika. Tylko, że tak między nami mówiąc - nie soki były głównym powodem dla którego ją kupiłam, a lenistwo. Bo musicie wiedzieć, że wyciskarka posiada sito do dżemów/musów. Które idealnie radzi sobie z pestkami z malin czy też pomidorów. Koniec ze sterczeniem nad sitem, koniec z długotrwałym przecieraniem! Zrobienie passaty z 2 kilogramów pomidorów zajęło mi tyle co ich umycie, wycięcie piętek (a i to konieczne nie jest), przepuszczenie ich przez wyciskarkę, zagotowanie i zapasteryzowanie całości. Naprawdę chwila moment! Co ważne - wyszło jej prawie 2 litry - niesamowita wydajność! Także jeśli jesteście posiadaczami tego sprzętu - możecie go użyć nie tylko do wyciskania soków na drugie śniadanie :)

Składniki na prawie 2 litry passaty:
  • 2 kilo pomidorów
  • 2 łyżki soli

Pomidory umyć, można wykroić piętki (ale niekoniecznie, ja to zrobiłam, bo chciałam użyć wytłoczyn do wytrawnych muffinek), przepuścić przez wyciskarkę z założonym sitem do musów. Całą pulpę zagotować z solą, przełożyć do wyparzonych słoików, zakręcić wyparzonymi, osuszonymi zakrętkami i zapasteryzować (u mnie, jak zwykle - piekarnik nastawiony na 110 stopni, dolna grzałka). Tyle :)

Przy tego typu przetworach, gdzie prawie nie ma "konserwantów" bardzo, ale to bardzo ważne jest (oprócz standardowego, dokładnego wyparzania słoików i zakrętek) żeby używać warzyw dobrej jakości. Czyli nie jakieś przecenione, poobijane, z pudełka na podłodze, ale ładne, jędrne pomidory, za które niestety nie zapłacimy pół ceny. Ale lepsze to niż chęć na pyszną pomidorówkę w środku zimy i obejście się smakiem, bo passata skwaśniała ;)

Praca w toku.
Passata pomidorowa z wyciskarki

Tyle passaty powstało z 2 kilogramów pomidorów.
Passata pomidorowa z wyciskarki

I tylko tyle wytłoczyn z całości :)
Passata pomidorowa z wyciskarki

czwartek, 25 sierpnia 2016

Sałatka szwedzka czyli ciąg dalszy słoików na zimę


ogórki na zimę, przetwory

Jak już trafiłam do wspomnianej wcześniej Margarytki - troszkę pobuszowałam u niej na blogu. I skorzystałam z jeszcze jednego przepisu, tym razem na sałatkę szwedzką. Niewiele w przepisie zmieniłam, więc nie mogę napisać, że jest to moja wersja ;) Tak czy siak - przepis polecam, bo ogórki wychodzą pyszne!

Składniki na 2 kilo ogórków:
  • 9 szklanek zimnej wody (szklanka to 250ml)
  • ½ szklanki soli 

zalewa:
  • 3 szklanki wody
  • 2,5 szklanki cukru
  • 2 szklanki octu 10%

do każdego słoika:
  • 2 ziarna ziela angielskiego
  • 2 ziarna pieprzu
  • ½ łyżeczki gorczycy
  • koło 10 plasterków surowej marchewki
Ogórki umyć i zetrzeć na tarce na cienkie plasterki. Zalać je wodą z solą i odstawić na 3 godziny. Po tym czasie odcedzić na durszlaku. Zagotować zalewę. 
Do słoików wrzucić przyprawy i marchewkę, włożyć plasterki ogórków (nie ubijać) i zalać gorącą zalewą. Zakręcić wyparzonymi zakrętkami, wstawić do piekarnika i zapasteryzować (u mnie 20-25 minut w piekarniku nastawionym na 110 stopni).
Smacznego :)

słoiki na zimę, Sałatka szwedzka

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Moja wersja ogórków kanapkowych

ogórki kanapkowe na zimę, słoiki, przetwory

Ogórki kanapkowe uwielbiam od dawna (domowy pasztecik z takim ogórkiem, pyszka!), ale do tej pory je kupowałam. Nie wiedzieć czemu, bo drogie pieroństwo, a proste w przygotowaniu. Przeszperałam mnóstwo przepisów i spora z nich część podpowiadała, że wzięła się z przepisu Margarytki. Zrobiłam więc niewielką partię ściśle wg przepisu. Potem jeszcze dwie kolejne partie, dopasowane do moich smaków (mniej octu, ciutkę więcej cukru i soli, gorczyca w słoikach, żeby nie traciły chrupkości tak bardzo no i obowiązkowe namaczanie "bo mama tak zawsze robiła"). Czwarta próba zaowocowała smakiem dla mnie idealnym. Polecam!

Składniki na 2 kilo ogórków:
  • 2 szklanki wody
  • 1 i 1/2 szklanki octu spirytusowego
  • 1 i 3/4 szklanki cukru
  • 1 łyżka gorczycy (+ po szczypcie gorczycy do każdego słoika)
  • 1 łyżka ziaren czarnego pieprzu
  • 10 ziaren ziela angielskiego
  • 1 i 1/2 łyżki kurkumy
  • 1 i 1/2 łyżki soli

Ogórki wrzucić do miski i zalać wodą, tak zostawić na kilka godzin (z dzieciństwa pamiętam ten rytuał - wanna pełna ogórków kilka dni w roku ;)). Po tym czasie ogórki umyć i pokroić na plastry (ja to robię nożem). Do słoików wrzucić sporą szczyptę gorczycy, a następnie ciasno ułożyć ogórki. Wodę zagotować z przyprawami (kilka minut), dodać ocet, zagotować i taką zalewę wlać do ogórków (koniecznie przez sitko lub gazę, żeby przyprawy z zalewy nie dostały się do słoika). Zakręcić wyparzonymi zakrętkami i zapasteryzować (u mnie piekarnik nastawiony na 110 stopni, dla słoików ze zdjęcia 0,54l - jakieś 20-25 minut).
Smacznego ;)


ogórki kanapkowe na zimę, przetwory, słoiki


wtorek, 10 maja 2016

Surówka helska - przepis z maminego zeszytu


Helska, bo przepis przywieźliśmy z Helu, gdzie dobre 20 lat temu całą rodziną spędzaliśmy wakacje. To jeszcze były czasy, że surówki robiło się samemu, a nie zamawiało wiadrami u Grześkowiaka, ah! W knajpce, w której się stołowaliśmy, podawali ją do ryby. Ostatniego dnia mama poprosiła kucharza o przepis. Zapewniła, że jesteśmy ze Śląska, nie z konkurencji i przepis dostała ;)
Przepis jest dobry i do starej kapusty, i do białej, i do włoskiej. Ale zdecydowanie najlepszy jest z kapustą młodą, mniam! Ja przyprawy daję na oko, ale na potrzeby spisania przepisu - wszystko pomierzyłam i wyszło jak poniżej.

Składniki na surówkę dla 3 osób:
  • pół główki młodej kapusty
  • 1,5 łyżeczki soli
  • 4 łyżeczki brązowego cukru
  • 1,5 łyżkeczki octu jabłkowego (lub dowolnego)
  • 2 łyżki oleju lnianego
  • 2 łyżki musztardy
Kapustę poszatkować (młodą można mniej drobno, starą - jak najcieniej). Dodać wszystkie przyprawy, wymieszać, odstawić do zmiękczenia kapusty. Młoda mięknie już po pół godzinie, starej potrzeba więcej czasu.

Na zdjęciu podana z kotlecikami z indyka i młodymi ziemniaczkami.


surówka z białej kapusty

czwartek, 14 kwietnia 2016

Śniadaniowa sałatka z halloumi

sałatka z grillowanym halloumi

Tydzień grecki w Lidlu u mnie w domu zawsze oznacza to samo - tydzień z sałatką z halloumi! Jest banalna i szybka w przygotowaniu. Polecam na śniadanie z ciepłym elementem jak i śniadanie do pracy - zgrillowane, zimne halloumi jest prawie tak samo smaczne, jak to na ciepło :)

Składniki na 1 osobę:
  • 1/3 opakowania sałaty (dowolnej, ulubionej; można tez oczywiście dać np samą roszponkę)
  • 8 pomidorków koktajlowych
  • 1 jajko na twardo (lub półtwardo - gotowane 4 minuty od momentu zagotowania wody)
  • 75g sera halloumi (czyli po prostu 1/3 opakowania)
  • 1-1,5 kromki domowego chleba na grzanki

mój ulubiony sos
  • 2 łyżeczki oleju lnianego
  • 1 łyżeczka majonezu
  • 1,5 łyżeczki musztardy
  • 1 łyżeczka miodu/syropu z agawy/innego słodzika (ja do sałatek zazwyczaj daję syrop, bo zawsze jest płynny :))

Sałatę rozłożyć na talerzyku, dodać przekrojone na pół pomidorki. Składniki sosu wymieszać, polać sałatę.
Ser podsmażyć na patelni/patelni grillowej (kilka minut z każdej strony, aż się ładnie zarumieni, ja lubię taki ciemniejszy :)). Chleb skropić olejem (u mnie ostatnio króluje ryżowy), posypać ulubionymi przyprawami i położyć na patelni obok sera.
Jajko pokroić na 4, położyć na sałatę, delikatnie posolić. Dodać ser i grzanki. 
I smacznego!

sobota, 9 kwietnia 2016

Ziemniaki zapiekane z twarożkiem

ziemniaki z twarożkiem z piekarnika

Chodziły za mną od jakiegoś czasu ziemniaki zapiekane. Konkretnie od dnia, gdzie musiałam iść na obiad do pracowej stołówki gdzie zjadłam ziemniaki niby pieczone z niby serem. Były paskudne, ale ochoty przez nie nabrałam na coś prawdziwego :) A, że w lodówce były trochę twarogu, kupiłam szczypiorek i oto co mi wyszło. PYCHA!

Składniki:
  • 200 g sera białego 
  • pół pęczka szczypiorku 
  • sól 
  • 5 średnich ziemniaków 
Ziemniaki wyszorować i ugotować w mundurkach, w osolonej wodzie. W międzyczasie szczypiorek umyć i drobno posiekać, dodać do dokładnie rozdrobnionego widelcem sera, posolić do smaku.
Ugotowane ziemniaki przekroić na pół, wydrążyć środek (zostawiając jakieś 0,5-1cm brzegu). Miąższ dodać do twarogu i wymieszać. Tak powstałą masę nałożyć "z górką" do ziemniaczanych łódeczek i ułożyć na blasze do pieczenia (wcześniej posmarowanej olejem). Włożyć do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i zapiekać 15-20 minut.
Smacznego!

ziemniaki z twarożkiem z piekarnika

poniedziałek, 21 grudnia 2015

Banalna surówka z surowego kalafiora


szybka surówka obiadowa

Pyszna, ekspresowa do zrobienia surówka, która smakuje każdemu. Ma tylko jeden minus - trzeba ją przygotować na minimum pół godziny przed obiadem, bo inaczej nie będzie idealna.

Składniki:
  • 1 nieduży kalafior
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego
  • 1 łyżka majonezu
  • sól
Kalafiora umyć, podzielić na różyczki, wrzucić do malaksera i pociachać na drobne. Przełożyć do miski, dodać przyprawy, wymieszać i odstawić, żeby smaki się przegryzły.
Tyle - prosto, szybko i smacznie :)


szybka surówka obiadowa

środa, 16 grudnia 2015

Meksykańskie śniadanie z patelni z Jamie'm O. :)



Ostatnie tygodnie obfitowały w nowe książki kucharskie. Najbardziej ucieszyła mnie ta najnowsza, od Jamiego. Mam kilka jego książek, każda niezła, ale żadna mnie nie zachwyciła. Ta natomiast, "Superfood", jest genialna! Jest tu tyle świetnych przepisów, że nie wiedziałam od którego zacząć! Padło na śniadanie po meksykańsku :) Trochę przepis zmieniłam - dodałam ugotowanej fasoli adzuki (swoją drogą - rewelacyjna fasola, spróbujcie koniecznie!) i oto co mi wyszło.

Składniki na 1 porcję:
  • olej rzepakowy do smażenia
  • 3-5 pomidorków koktajlowych (w sezonie 1 duży pomidor)
  • 5 pieczarek
  • 1 jajko
  • 100g ugotowanej fasoli adzuki (jeśli nie ma - 100g czerwonej fasoli z puszki)
  • sos sojowy (w oryginale sos worcester)
  • 1 kromka domowego chleba (w oryginale 1 razowa tortilla)

Rozgrzać patelnię i wlać na nią trochę oleju. Przekroić pomidorki na pół i położyć je na patelni rozcięciem do dołu. Odkroić nóżki i kapelusze pieczarek tak, żeby były płaskie od spodu (jak na zdjęciu) i również położyć je przyciętą stroną do dołu. Smażyć wszystko 6-7 minut, przewracając na drugą stronę dopiero jak ładnie się zarumienią od spodu.
Zmniejszyć płomień, na patelnię wbić jajko w taki sposób, żeby białko się jak najszerzej rozlało. Fasolę przemieszać z sosem sojowym, dorzucić na patelnię. Całość posypać solą wg smaku, patelnię przykryć pokrywką i smażyć około 2 minuty (lub do czasu aż jajko będzie ścięte tak, jak się lubi). W tym czasie na drugiej, suchej patelni podgrzewać pokrojony w plasterki chleb, posypany ulubionymi przyprawami. 
Śniadanie przełożyć delikatnie na talerz, dodać chleb. Śniadanie jest bardzo sycące, ale nie zapychające.
Smacznego :)

piątek, 30 października 2015

Brukselka odczarowana (przy pomocy duszenia i miodu)

pyszna duszona brukselka z miodem

Sezon na brukselkę w pełni, więc czas podzielić się przepisem, dzięki któremu pokochałam brukselkę. Wszystko zawdzięczam Jamiemu Oliverowi i pewnej Lilce. Która podesłała mi na maila zdjęcie dwóch stron z angielskiej książki. Danie smakuje trochę jak łazanki, ale jest o dwa nieba lepsze! Jeśli wydaje się Wam, że nic nie jest w stanie Was przekonać do smaku brukselki - to danie jest na tyle przekonywujące, że najbardziej zatwardziały jej przeciwnik zmienia zdanie ;) Czasem robię bez kiełbasy, jest równie dobre.

Składniki:
  • olej rzepakowy do smażenia
  • 1 niewielkie pętko kiełbasy
  • 1 cebula
  • kilka gałązek tymianku (może być suszony)
  • łyżeczka suszonego koperku
  • 600 g brukselki
  • 2 łyżki miodu
  • 2 łyżki octu winnego
  • sól i pieprz
Kiełbasę pokroić w półplasterki, cebulę w cienkie piórka. Na patelni rozgrzać olej, podsmażyć kiełbasę. Dodać pokrojoną cebulkę, listki tymianku i koperek. Smażyć razem około 10 minut.
W międzyczasie cieniutko poszatkować brukselkę. Można pokroić nożem, jak się nie ma szatkownicy. Żmudna to robota, ale da się, testowałam ;) Dodać do podsmażonej kiełbasy i cebuli. Doprawić miodem, octem, solą i pieprzem. Dolać 200ml wody, przykryć i dusić razem przez około 10-12 minut, od czasu do czasu przemieszać. Podawać z domowym chlebem (na zdjęciu chleb marchewkowo-orzechowy). Ah, uwielbiam!

sobota, 17 października 2015

Omlety - moje odkrycie roku! Najmniej!

jak zrobić omlet

Żyję na tym świecie przeszło 30 lat. I jeszcze do niedawna nie jadłam omletu na wytrawnie. Pamiętam, że jako dziecko babcia zabierała mnie i brata do swojej przyjaciółki i tam dostawaliśmy tyle omletów z dżemem póki nie powiedzieliśmy dość :)))
A teraz? Moje obecnie ukochane to te z papryką i awokado. A jeszcze do tego jak szynka serrano jest w domu to mmmmmmmmm! Polecam!

Składniki na śniadaniowy omlet dla 1 osoby:

  • 2 jajka (żółtka oddzielnie od białek) 
  • szczypta soli 
  • 3 czubate łyżeczki mąki 
  • mleko 
  • ulubione dodatki (na zdjęciu jest niecała połówka awokado i pół papryki) 
Żółtka wymieszać z mąką. Następnie po odrobinie dodawać tyle mleka, żeby masa była konsystencji gęstej śmietany (jakieś 6 łyżeczek mi wchodzi).
Białka ubić z solą na sztywną pianę, dodać do nich masę z żółtek, delikatnie, ale dokładnie wymieszać.
Na patelni rozgrzać odrobinę oleju rzepakowego. Włożyć masę jajeczną i wyrównać. Jak na powierzchni omleta zaczną się robić dziury (od pękających pęcherzyków powietrza) - poukładać na nim dodatki. Łopatką sprawdzać jak wygląda spód omleta - jak jest już ładnie jasno brązowy - przenieść omlet na talerz, odwrócić na niego patelnię, a następnie szybkim ruchem przerzucić na nią omlet dodatkami na dół i chwilę go smażyć.

Gotowy omlet można posmarować np. ajwarem - pycha!

jak zrobić omlet
Tak powinien wyglądać omlet gotowy do przewrócenia
jak zrobić omlet

niedziela, 4 października 2015

Mamina sałatka z makaronem ryżowym

"wiosenna" sałatka z makaronem ryżowym

Co prawda sałatka ta kojarzy mi się bardziej wiosennie, ale dziadek właśnie przyniósł świeżą rzodkiewkę z działki, to czemuż by nie zużyć jej w ten sposób? :) Sałatka super sprawdza się jako śniadanie/drugie śniadanie do pracy.

Składniki:
  • pęczek rzodkiewek (nie pamiętam ile pęczek ma sztuk, ale ja miałam ich 15)
  • 3 ogórki gruntowe
  • pół puszki kukurydzy (super sprawdzi się też ugotowana i obrana 1 kolba)
  • 200g szynki gotowanej dobrej jakości (najlepiej poprosić o pokrojenie w plasterki)
  • 250g makaronu ryżowego 
  • 4 solidne łyżki jogurtu
  • 3 łyżki majonezu
  • sól i szczypta słodkiej papryki
Makaron ugotować. Rzodkiewki, ogórki i szynkę pokroić w drobniuteńką kostkę. Wrzucić do miski, dorzucić kukurydzę i ugotowany makaron. Dodać jogurt i majonez, baaaardzo delikatnie posolić i dodać odrobinkę papryki. Wymieszać i zajadać.
Smacznego :)


"wiosenna" sałatka z makaronem ryżowym

czwartek, 24 września 2015

Purée z dyni



W sumie to sprawa jest tak banalna, że nie wiem czy powinnam o niej pisać. Ale może znajdzie się ktoś, kto nie wie jak zrobić purée z dyni? Otóż robi się to tak, że kroi się dynię na dowolne kawałki (byle nie na połówki, bo tak może się nie zrobić w podanym czasie). Piekarnik nagrzewa się do 180 stopni, wstawia dynię na godzinkę, studzi ją, żeby sobie paluchów nie sparzyć. Po czym zdejmuje się skórę, miąższ spokojnie będzie można rozciapać tłuczkiem do ziemniaków, ale można też to zrobić normalnie - blenderem. Gotowe purée przelewa się do pojemników i wstawia do lodówki, zużywa w miarę potrzeby, albo mrozi na później. Ja zawsze mam w lodówce solidne zapasy na zimę :)
Serdecznie Wam polecam moje (od niedawna) ulubione gofry (te z poprzedniego postu).

puree z dyni

puree z dyni

puree z dyni


niedziela, 20 września 2015

Leczo na zimę

leczo na zimę

W zeszłym roku słoikowym strzałem w dziesiątkę była fasolka w pomidorach, ale zrobiłam też kilka sztuk lecza. Tak na spróbowanie, czy się da. Zrobiłam też trochę i zamroziłam. Zdecydowanie lepsze okazało się to ze słoika - warzywa były chrupiące i jędrne! Wiadomo - mrożenie jest bezpieczniejsze, ale jeśli dobrze wyparzymy słoiki i zakrętki, solidnie potem całość zapasteryzujemy - nic się na pewno nie zepsuje i będzie można się delektować latem w środku zimy. Polecam! Póki jeszcze sezon trwa :)

Składniki:
  • 3 cebule
  • 1,5 kg papryki
  • 1 kg pomidorów
  • 2 nieduże kolby kukurydzy
  • 1,5 kg cukinii
  • 750ml passaty pomidorowej
  • 1 łyżka papryki słodkiej
  • 2 łyżki soli
  • 0,5 łyżki papryki ostrej
  • 0,5 łyżki pieprzu
Cebulę pokroić w kosteczkę, paprykę w kostkę, pomidory sparzyć i obrać, NIE kroić na razie. Kukurydzę odkroić od kolby, cukinie obrać o pokroić w kostkę.
Na nieduzej ilości oleju podsmażyć cebulkę po czym dodać paprykę. Smażyć około 10 minut po czym dorzucić kukurydzę i cukinię. Dodać pomidory krojąc je nad garnkiem, żeby nie zmarnować soku :) Gotować aż do czasu gdy cukinia zrobi się prawie całkiem "przeźroczysta". Dodać passatę i przyprawy, całość zagotować. Przełożyć do wyparzonych, litrowych słoików, zakręcić wyparzonymi zakrętkami po czym wstawić do nagrzanego do 85 stopni piekarnika i pasteryzować pół godziny. Po tym czasie słoiki wyjąć i odwrócić do góry dnem.
W zimie wystarczy podsmażyć kiełbaskę czy tez mięso, dorzucić do niej zawartość słoika i już można cieszyć się szybkim, a jakże smacznym, obiadem :)
Smacznego :)

Gorąco polecam zaopatrzenie się w przykrywkę "antypryskającą". Ja jej zapomniałam założyć i leczo było dosłownie wszędzie...

leczo na zimę


czwartek, 17 września 2015

Papryka konserwowa - najlepsza!


W zeszłym roku znalazłam przepis na paprykę idealną! Dopasowałam do swoich kubków smakowych i od teraz - nie będę go już zmieniać. Jest tak dobra, że mogę ją jeść bez dodatków, a to mi się do tej pory nie zdarzało :) Polecam!

Składniki:
  • 2-3 cebule
  • 3 kg papryki (nie polecam mieszać kolorów, bo jedne będą bardziej twarde, a inne - ciapowate) 
  • 3 litry wody 
  • 3 łyżki soli 
  • 3 szklanki cukru 
  • 3 łyżki miodu 
  • 2,5 szklanki octu 
  • do słoików: 1-2 liście laurowe, 2-3 ziarenka pieprzu, "sypnięcie" gorczycy,  1 łyżka oleju rzepakowego
No i wiadomo - papryki umyć, usunąć nasiona, pokroić jak się lubi. Cebulę obrać, pokroić na dowolnie grube plastry. Na dno wyparzonego słoika włożyć przyprawy, potem 2 plastry cebuli, a następnie poupychać paprykę.
Składniki zalewy zagotować, zalać nią paprykę. Słoiki szybko i mocno zakręcić, wstawić do piekarnika nagrzanego na 120 stopni, pasteryzować 20-30 minut. Po czym należy je wyjąć, odstawić do góry dnem i niech się zasysają :)
Smacznego!

niedziela, 13 września 2015

Przepyszne, pomarańczowiutkie gofry - na maśle, z dyniowym puree

najlepsze gofry z puree dyniowym, na maśle

najlepsze gofry dyniowe

Przedstawiam Wam przepis na absolutnie przepyszne gofry alternatywne :) Czemu alternatywne? Bo nie są puszyste, a żeby były chrupiące - trzeba je sporo dłużej trzymać w gofrownicy. Ale są tak rewelacyjnie pyszne, że mogę je jeść bez dodatków - bez dżemów czy owoców! Smak naprawę wynagradza wszystko. A do tego ten kolor ;) Spróbujcie, jeśli tylko macie dostęp do puree dyniowego.

Składniki:
  • 200-220g puree dyniowego
  • 2 jajka (żółtka oddzielnie od białek)
  • 1,5 szklanki mleka
  • 0,5 szklanki roztopionego masła
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1 szklanka mąki pszennej razowej
  • 1 kopiasta łyżka cukru
  • szczypta soli
Masło roztopić. Puree, żółtka, mleko, mąki, cukier i sól dokładnie wymieszać. Dodać masło i bardzo szybko wymieszać, najlepiej trzepaczką, żeby się dobrze wmieszało, a nie zbiło w bryłkę w jednym miejscu. W drugiej misce białka ubić na sztywną pianę i domieszać ją do reszty składników.
Takie ciasto ma inną konsystencję niż zwykłe gofry, ale smaży się je tak samo - na rozgrzanej gofrownicy, do rumianego koloru. Jedna rada - lepiej się smaży na lekko wyższej temperaturze niż zwykle (dla przykładu - ja mam 5cio stopniową skalę, normalnie smażę na trójce, a gofry warzywne - na czwórce). Gofry studzić na kratce.
Smacznego!

najlepsze gofry dyniowe

najlepsze gofry dyniowe