Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słodkie niezdrowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słodkie niezdrowe. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 lutego 2015

Najlepsze pączki z piekarnika - pyszne i szybkie do zrobienia

zdrowsze pączki z piekarnika

Ja wiem, że już po tłustym czwartku, ale może ktoś z Was czuje pewien niedosyt? Albo potrzebujecie czegoś szybkiego na walentynki? Pieczone pączki od Asi to coś, co zajmuje 20-30 minut czasu. Ciasto się samo zagniotło, odczekałam godzinę, potem 20 minut lepienia, pieczenie i pączki gotowe! Bez pilnowania, sterczenia nad rozgrzanym tłuszczem, bez odsączania pączków na ręczniku papierowym. Za to z malinami, a druga porcja - z domowymi powidłami w środku :)
BARDZO polecam ten przepis, jest idealny! Trzeba się tylko dokładnie trzymać wskazówek w nim zawartych. I nie ma szansy, żeby nie wyszło. Może nie są to typowe, tłuste pączki, ale są naprawdę blisko.

Wycinanie i formowanie pączków (przyjemna robota :))
zdrowsze pączki z piekarnika

Pączki przygotowane do wyrastania
zdrowsze pączki z piekarnika

Tu już wyrośnięte (te z tyłu to pączki z mrożonymi malinami - zdecydowanie wolniej rosną)
zdrowsze pączki z piekarnika

I już gotowe, z lukrem cytrynowym :)
zdrowsze pączki z piekarnika

sobota, 12 lipca 2014

Kopczyki z płatkami owsianymi




Tym razem coś średnio zdrowego. Choć zawsze, jak je robię, to pocieszam się, że przecież najwięcej tu płatków owsianych ;) Kopczyki polecam szczególnie na upały - nie trzeba ich piec.

Przepis pochodzi z bloga Moje Wypieki, poniżej podaję z moimi zmianami (więcej kakao, mniej cukru, trochę więcej płatków).

Składniki: 
  • 3,5 szklanki płatków owsianych 
  • 3 bardzo czubate łyżki masła orzechowego 
  • 125g masła 
  • 3 czubate łyżki naturalnego kakao 
  • niepełna szklanka brązowego cukru (można dać więcej, jeśli się lubi słodkie ciastka) 
  • 140 g skondensowanego, niesłodzonego mleka 
Płatki owsiane wsypać do dużej miski, dodać masło orzechowe.

Masło rozpuścić w małym rondelku, dodać cukier, kakao i mleko, zagotować ciągle mieszając. Gotować jedną minutę od momentu zagotowania. Zdjąć z palnika, wsypać do miski z płatkami i masłem orzechowym i dokładnie wszystko wymieszać. 

Układać łyżką nieduże kopczyki na papierze do pieczenia lub folii i zostawić do całkowitego ostygnięcia. Ja po przestygnięciu wrzucam je do lodówki. 

Wiem, że niektórym nie pasuje, że ciasteczka nie miękną od razu (u mnie nie rozmiękły do końca nawet po 5 dniach), ale dla mnie to jest właśnie kwintesencja płatków owsianych, które lubię bardzo.

Tak więc - polecam, szczególnie do kawy, którą właśnie idę sobie zaparzyć ;)




niedziela, 6 lipca 2014

Tarta z czarnymi malinami




Mój dziadek ma działkę. Dużą, pełną dobrego wszelakiego. Działka znajduje się 7 minut piechotą ode mnie :] No szał! Dziadek dzwoni "maliny są przyjdź", to zbieram się w minutę i idę. Jak nie dzwoni to też chodzę, żeby nie było ;) Mam tam też swoje cukinie i dynie, ale o tym innym razem.

Tak więc - maliny. Czarne (i nie, o nie jeżyny, to taka odmiana malin :)). Ostatnio dostałam ich dwa wiaderka, nie dało się tego przejeść, więc co było robić - KS i szukam pod "maliny". I wzrok mój padł na to cudo. A, że już od dawna chciałam zrobić jakąś słodką tartę, to kupiłam składniki i wzięłam się do roboty. Problem jedynie miałam z mleczkiem słodzonym - no wyszło ze wszystkich sklepów! Dałam więc 220 ml niesłodzonego i dosłodziłam cukrem pudrem. Podejrzewam, że oryginał jest smaczniejszy, ale ta moja też zła nie była. Polecam!


Spód:
  • 250 g mąki (np. pszennej tortowej) 
  • 150 g masła, schłodzonego (lub 130 g masła i 20 g smalcu lub margaryny) 
  • szczypta soli 
  • 3 łyżki cukru 
  • 1 jajko 
Krem: 
  • 250 g sera mascarpone 
  • 250 ml mleka zagęszczonego słodzonego 
  • 2 jajka 
oraz: maliny, jedno kartonowe pudełeczko

Przygotowanie:
Spód: 
Formę na tartę o średnicy minimum 24 cm (lub większą) posmarować grubo masłem. Mąkę przesiać do miski, dodać pokrojone w kosteczkę zimne masło, sól oraz cukier. Rozcierać palcami lub miksować mikserem aż powstaną drobne okruchy ciasta, dodać jajko i zmiksować lub ręką zacząć łączyć składniki w kulę (u mnie mikser). Gładką kulę z ciasta rozpłaszczyć na placek i włożyć do lodówki na około godzinę. 

Piekarnik nagrzać do 190 stopni. Ciasto rozwałkować na stolnicy wykorzystując połowę całej ilości ciasta (jeśli mamy 24 cm formę na tartę) lub 2/3 ilości ciasta (jeśli mamy 26 cm formę - mój przypadek, reszta ciasta jest w zamrażarce). Ciasto ma mieć grubość około 1/2 cm. Wstawić do lodówki na czas nagrzania piekarnika. 

Ciasto okryć folią aluminiową i obłożyć kawałkami jabłka lub innym obciążeniem (aby ciasto nie podnosiło się podczas pieczenia). Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec przez 15 minut, następnie usunąć folię wraz z obciążeniem i piec przez około 13 minut na lekko złoty kolor. Wyjąć z piekarnika. Piekarnik nastawić na 180 stopni. 

Krem:
W misce zmiksować ser mascarpone z jajkami i mlekiem skondensowanym. Delikatnie wylać na spód (może pozostać część masy) i wstawić do piekarnika. Piec przez około 15 minut, do czasu aż masa zastygnie. Wyjąć z piekarnika i od razu ułożyć w miarę gęsto maliny, delikatnie dociskając je do kremu. 

A później już tylko starać się nie zjeść wszystkiego na raz ;)

Jedna podpowiedź z mojej strony - trzeba uważnie wylepiać brzegi. Mi się zrobiło to nieuważnie i przy pieczeniu zrobiły się dwie przerwy w cieście, przez które przedostał się krem przy wlewaniu. I przez to tarta trochę podmokła od spodu. Nie przeszkadzało to jednak jakoś bardzo ;)

A co zrobić, żeby było zdrowiej? Można by pewno użyć mąki orkiszowej, ale przy całej reszcie składników to ja nie wiem czy to ma większy sens..