Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chińskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chińskie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 lipca 2015

Marchewka ze świeżym groszkiem po chińsku ;)

chińskie po polsku

Kolejna wariacja mojego ulubionego chińczyka. Tym razem ze śeieżym groszkiem przyniesionym wczoraj z działki - pycha!

Składniki (na 2-3 porcje):
  • 1 cebula
  • 3 marchewki
  • 150 g świeżego groszku
  • 1 pierś z kurczaka
  • papryka słodka i ostra
  • kurkuma
  • imbir
  • łyżka mąki ziemniaczanej (opcjonalnie)
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • sól
  • sos (4 łyżki octu ryżowego, 4 łyżki wody, 5 łyżek sosu sojowego, 4 czubate łyżki brązowego cukru)

Kurczaka pokroić w kostkę, włożyć do miseczki, zasypać mąką i przyprawami do smaku, podlać łyżkę sosu sojowego, wymieszać i odstawić.
Cebulę pokroić w piórka, marchewkę w niewielkie słupki. Rozgrzać odrobinę oleju na dużej patelni, wrzucić cebulę, po kilku minutach marchewkę. Smażyć 6-7 minut, dodać groszek, wymieszać i trzymać na patelni jeszcze przez 3 minuty. Następnie warzywa przesunąć na bok, a na środek patelni wrzucić kurczaka i dokładnie obsmażyć. Całość wymieszać, wlać sos i mieszając smażyć jeszcze kilka minut, aż sos dokładnie pokryje warzywa.
W międzyczasie przygotować makaron chiński. Wyłożyć go na talerze, wrzucić zawartość patelni.
Smacznego :)

chińskie po polsku

chińskie po polsku

środa, 15 kwietnia 2015

Słodko-lekko kwaśne chińskie z polędwiczką wieprzową

domowa chińszczyzna

Moja miłość do chińszczyzny jest już znana ;) Tym razem wersja z polędwiczką wieprzową z sosem słodko-lekko kwaśnym z przepisu znajomej. Przepisu sprzed 6 lat sprezentowanego nam podczas pierwszego zlotu pewnych bab (zlot ten nazywany jest przez niektórych mężów zlotem czarownic ;)). Buźka dla wszystkich tegoż uczestniczek, które tu zaglądają!!

Składniki na dwie porcje:
  • 250g polędwiczki wieprzowej
  • 3 nieduże marchewki
  • 1/2 papryki
  • 1/2 ogórka szklarniowego
  • biała część pora
  • 10 pieczarek
  • olej (najlepiej kokosowy) do smażenia
  • olej sezamowy do polania (opcjonalnie)

Składniki na sos:

  • 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej 
  • 1 czubata łyżka przecieru pomidorowego
  • 4 łyżki octu ryżowego
  • 2 łyżki brązowego cukru (można dać 3 jeśli się lubi słodsze)
  • 2 łyżki sosu sojowego

Polędwiczkę pokroić w jak najcieńsze paski (bardzo łatwo to zrobić jak polędwiczka jest lekko Marchewkę i paprykę pokroić w słupki, pieczarki w ćwiartki, Pora przekroić wzdłuż na pół, a potem pokroić w podłużne paski. Ogórka również przekroić wzdłuż, łyżeczką wydrążyć miąższ, resztę pokroić w półplasterki.
Składniki sosu wymieszać do rozpuszczenia się cukru.
W woku rozgrzać olej kokosowy. Wrzucić polędwiczkę i smażyć 5 minut ciągle mieszając. Dodać marchewkę - smażyć 3-4 minuty. Dodać paprykę, smażyć 2 minuty, dodać pora i pieczarki - kolejne 3 minuty smażenia. Dodać ogórka i zaraz za nim polać całość sosem. Smażyć całość jeszcze ze 2 minuty. Wyłaczyć gaz/prąd (co tam używacie ;)) i polać sosem seyamowym.
Podawać z makaronem chińskim, sojowym lub z ryżem. Jak lubicie. Jeśli jest to z makaronem polecam dodać go do woka i wymieszać, a dopiero później wykładać na talerze.

domowa chińszczyzna

domowa chińszczyzna

czwartek, 12 marca 2015

Sajgonki po mojemu

jak zrobić sajgonki

Jak sobie po raz pierwszy wyguglowałam "sajgonki, przepis" to wyskoczyły miliony, wiadomo. Przeszperałam pierwsze dwie strony i wydawało mi się, że wiem już wszystko. Sajgonki zrobiłam, porozpadały mi się podczas zwijania, podnoszenia do smażenia i samego smażenia, więc za drugim razem byłam mądrzejsza. Wczytałam się w te przepisy ;) I kupiłam dużo lepszy papier ryżowy (ten tao tao to jakieś nieporozumienie!). Po x próbach mogę stwierdzić co następuje:
  • nadal nie smażę na połowie butelki oleju (nie jestem w stanie przekonać się do takiego smażenia i już!);
  • papier ryżowy musi być dobrej jakości, szkoda kasy na tanie (bo trzeba zawijać w 2 sztuki);
  • makaron i jajko w składzie farszu to nie jest ściema - dzięki niemu trzyma się to wszystko "kupy" ;)
  • przekładanie farszu z patelni do miski nie jest po to, żeby bez sensu brudzić dodatkowe naczynie, ale po to, żeby po dodaniu jajka to ostatnie się nie ścięło;
  • po zawinięciu, a przed smażeniem naprawdę trzeba odczekać to pół godziny - dzięki temu olej nie pryska na prawo i lewo.

Tyle chyba :) Poniżej składniki na sajgonki ze zdjęć - wychodzi 20 sztuk i 2 dorosłe osoby się nimi najadają.

Składniki:
  • 25 deko mięsa mielonego
  • przyprawa garam masala
  • 1 duża marchewka
  • 10 niedużych pieczarek
  • kawalątek białej kapusty
  • sos sojowy
  • opakowanie makaronu ryżowego (100g)
  • 1 jajko
  • papier ryżowy (warto mieć więcej niż założona ilość sajgonek, jeśli by się coś gdzieś potargało)
Mięso podsmażyć na rozgrzanym oleju, posypać przyprawą, wg smaku. Robię zazwyczaj tylko dla siebie i męża więc sypię szczodrze. Marchewkę zetrzeć na dużych oczkach, dodać na patelnią. Kapustę drobno poszatkować/pokroić - też dodać. Pieczarki pokroić w cieniutkie plasterki i dorzucić do reszty. Całość podlać solidnie sosem sojowym (ja mam ten mniej słony, jeśli macie zwykły - może raczej mniej solidnie), przykryć i dusić aż warzywa będą miękkie. W międzyczasie makaron zalać gorącą wodą, po 3 minutach odcedzić i drobno pokroić. Jak już farsz będzie gotowy - przerzucić do miski, dodać pokrojony makaron i odstawić do ostudzenia. Po tym czasie dodać jajko, wymieszać.
I teraz czas na zawijanie. Ja się nie ceregielę w jakieś namaczanie papieru we wrzątku. Kładę sztukę na deskę, mokrymi rękami go jakby "głaszczę". Przewracam na drugą stronę, moczę ręce i robię to samo. Kilka takich okrężnych ruchów wystarczy, żeby papier był giętki.
Nakładam farsz na papier (nie za dużo! jak się da więcej niż kopiastą łyżkę, to się po ludzku będzie rwało). Po zawinięciu całego farszu odstawić sajgonki na jakieś pół godziny. Po tym czasie smażyć. Jeść pałeczkami (naprawdę najlepiej się tak je!), z dobrym sosem.
Polecam :)

Farsz po przestudzeniu
jak zrobić sajgonki

Sajgonki po zawinięciu
jak zrobić sajgonki


poniedziałek, 2 lutego 2015

Chińskie - miłość od pierwszego wejrzenia, stała i niezmienna od lat!

kurczak z warzywami, po chińsku
Tak, wszystko to prawda. UWIELBIAM to nasze, polskie chińskie żarcie! Od dawna i na zawsze. Z woka, z patelni, z ryżem czy chińskim makaronem - wszystko jedno. Byle z dobrze wymieszanym sosem i dużą ilością warzyw. Zawsze ogromna porcja. Jak mam kiepski humor - robię sobie taki obiad na szybko - zawsze pomaga :)

Składniki na 1 dużą porcję:
  • pojedyncza pierś z kurczaka
  • przyprawa garam masala
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • sól
  • 1 marchewka
  • 1 por (biała część)
  • 1/2 czerwonej papryki
  • 1 nieduża cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • olej do smażenia
Sos (mmmmmm!):
  • 2 niepełne łyżki octu ryżowego
  • 2 łyżki wody
  • 3-4 łyżki sosu sojowego
  • 2 łyżki brązowego cukru 
Wszystkie składniki wymieszać do rozpuszczenia się cukru.

Kurczaka pokroić w kostkę, posypać przyprawą i odstawić na czas przygotowania reszty składników.
Marchewkę pokroić w słupki, pora w cienkie paski (wzdłuż pora). Paprykę i cebulę - w kostkę. Czosnek pokroić z plasterki.
Na patelni rozgrzać olej, kurczaka posypać mąką ziemniaczaną, wymieszać. Na patelnię wrzucić wszystkie warzywa, smażyć kilka minut. Po tym czasie wyjąć je na talerz, wrzucić kurczaka, obsmażyć na większym ogniu przez 3-4 minuty. Po tym czasie wrzucić warzywa. Wlać sos i gotować danie aż sos zgęstnieje.
Wyłożyć na talerz, dodać ryż/makaron. Zajadać. Ah, rozmarzyłam się, jutro znowu robię! :) No i ważne! Inspiracja!

kurczak z warzywami po chińsku