Pokazywanie postów oznaczonych etykietą domowa wędlina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą domowa wędlina. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 listopada 2015

Przepyszna karkówka pieczona w garnku żeliwnym


domowa, soczysta wędlina - karkówka z piekarnika

Pamiętacie poprzednią karkówkę? Męczyło mnie, że jest pieczona w rękawie z folii. Trochę pokombinowałam i udało mi się uzyskać jeszcze lepsze efekty bez tegoż akcesorium. Wędlina się ani trochę nie kruszy - spójrzcie na zdjęcie - cieniutkie plasterki i ani kruszka! Jest pyszna, aromatyczna i lekko pikantna :) Polecam!

Składniki:
  • 1kg karkówki
  • ulubione przyprawy (u mnie tym razem majeranek, sól, pieprz i słodka papryka wędzona -> polecam ten typ do domowych wędlin!) + 2 łyżki oleju rzepakowego
  • 1 cebula (jeśli lubimy lekko pikantnie :))
  • sznurek wędliniarski
  • garnek żeliwny z pokrywką
  • łyżka oleju do wysmarowania garnka

Na minimum dzień przed pieczeniem mięso solidnie natrzeć przyprawami z olejem. Włożyć do miski, szczelnie owinąć ją folią spożywczą i wstawić do lodówki. 
Wieczorem w dniu pieczenia owinąć mięso ciasno sznurkiem. Cebulę pokroić na grube plastry. Garnek wysmarować olejem, szczególnie dno, ale boki również. Cebulę ułożyć na dnie, na niej położyć mięso. Włożyć do piekarnika nastawionego na 180 stopni i piec godzinę i 15 minut. Po tym czasie (to ważne!) wyłączyć piekarnik, ale nie wyjmować garnka, zostawić go tam na noc.
Rano można już cieszyć się pyszną, niekruszącą się wędliną :)

przepyszna, soczysta karkówka pieczona na cebuli

domowa, soczysta wędlina - karkówka z piekarnika

poniedziałek, 16 lutego 2015

Idealna karkówka pieczona - i wędlina z pieca już nigdy nie będzie sucha!

idealna, nie sucha, pieczona wędlina

Wpis z dedykacją dla pewnej Oli ;)
Ja wiem, że trochę bałwochwalczo to brzmi "idealna", ale serio - odkąd przypadkiem odkryłam jak zrobić, żeby schab nie był wiórowaty - śmiem twierdzić, że wszyscy, którzy go spróbowali przechodzą na mój sposób pieczenia. Z teściową na czele ;) Poniżej przepis na karkówkę, ale sposób postępowania z już upieczonym kawałkiem mięsa tyczą się każdego innego kawałka.

Składniki:
  • cały kawałek karkówki (u mnie 1,3 kilo - zawsze robię więcej, część idzie jako wędlina, część do obiadu, a część kroję w plastry i mrożę)
  • ulubione przyprawy (u mnie majeranek, duuuużo majeranku, sól, pieprz, jak mam to pomidory suszone, a jak nie mam to papryka wędzona, olej rzepakowy)
  • rękaw do pieczenia (wiem, że są zdrowsze sposoby pieczenia, ale na razie w tym wychodzi najlepiej)

Dobę, a przynajmniej noc przed pieczeniem mięso opłukać, solidnie natrzeć olejem i przyprawami, szczelnie przykryć i odstawić do lodówki. Następnego dnia piekarnik nagrzać do 180 stopni, mięso włożyć do rękawa, zawiązać go, ponacinać od góry. Całość włożyć do jakiegoś naczynia żaroodpornego czy foremki i do piekarnika. Kilogram mięsa piecze się godzinę (czyli u mnie godzina dwadzieścia), góra-dół. I teraz sekret ;) Po podanym czasie piekarnik wyłączyć, ale mięsa z niego nie wyjmować, w ogóle nic nie ruszać. Zostawić go sobie tam do ostygnięcia. Jeśli było pieczone wieczorem - zostawić mięso do rana i wtedy dopiero wyjąć z rękawa i kroić. W tym czasie wszystko się idealnie samo zrobi, a wędlina w ogóle nie będzie się kruszyć przy krojeniu na cienkie plasterki :)
Smacznego!

Tak to wygląda po rozcięciu rękawa
idealna, nie sucha, pieczona wędlina

I już na talerzu
idealna, nie sucha, pieczona wędlina