Jak już wpadłam na pomysł, żeby do wieczornego filmu zrobić podpłomyki - ciężko mi było utrafić w dobry przepis. Po czterech filmach czymś a to za twardym, a to z jakąś pseudobułką - wreszcie trafiłam na coś, co przypasowało nam na tyle, że ostatnio zrobiłam je nawet na kolację i każdy zjadł z ulubionymi dodatkami (dziecię z dżemem wiśniowym :D). Przepis pochodzi stąd, zmieniłam jedynie wałkowanie ciasta na jego rozciąganie w rękach. Noooo i wyrabianie ręczne na mikserowe. Podpłomyki są rewelacyjne! Do filmu podaję zazwyczaj z sosem jogurtowo-czosnkowym, albo jogurtowo-różnoprzyprawowym ;) Na kolację jedliśmy z sosem i kiełkami - pycha!
Składniki:
- 400g mąki chlebowej
- 225g wody
- szczypta soli



