wtorek, 20 stycznia 2015

Kiełki ze słoika - instrukcja krok po kroku

kiełki ze słoika

O kiełkach ze słoika dowiedziałam się wieki temu od Lilki (buziak!). Ale za chiny (mimo bujnej wyobraźni i kilku przeczytanych instrukcji) nie mogłam zrozumieć jak to DOKŁADNIE trzeba je hodować. Aż wreszcie przysiadłam, wyszperałam, przeczytałam, google grafikę pooglądałam i mam. Nieskromnie mówiąc - najlepsze kiełki jakie w życiu jadłam! Chrupiące, szybko wyrośnięte i do tego bez wkurzającej waty przy nasionku. No ideał :) Do tego nie potrzeba do nich żadnych spec narzędzi w stylu kiełkownicy (w której nota bene kiełki mi za każdym jednym razem pleśniały...). Ot - słoik, gaza, gumka recepturka, minutę co rano i co wieczór i kilka dni cierpliwości.

Jak wyhodować kiełki w słoiku.

Dzień 0:
Rano namoczyć nasionka w wodzie. Wieczorem (już po tak krótkim czasie będzie widać pierwsze kiełeczki) przerzucić je na sitko, przepłukać chwilę czystą wodą i wrzucić do słoika. Położyć na nim gazę, ewentualnie podwójnie złożoną (ale nie więcej, bo będzie później problem z nalewaniem wody), przymocować ją gumką do słoika. Słoik odstawić DO GÓRY DNEM, pod kątem. Mój stoi w misce :)

Tu jeszcze w wodzie (tak, woda JEST żółta, dlatego trzeba nasionka dokładnie wypłukać).
kiełki ze słoika

Na sitku, po przepłukaniu
kiełki ze słoika

Gotowe do wyrastania :)
kiełki ze słoika

W takiej pozycji spędzą kilka najbliższych dni.
kiełki ze słoika

Dzień 1

Gazy ze słoika NIE zdejmujemy (to jeden z punktów, z których zajarzeniem mi zeszło ;)). Wlewamy po prostu wodę PRZEZ gazę i takoż samo ją wylewamy - przez gazę. Słoik znowu odstawiamy do góry dnem, pod skosem.

Przepłukiwanie powtarzamy minimum rano i wieczorem (da się nawet jak ktoś o 5 wstaje w niektóre dni, przetestowane!). Można i 5 razy czynność powtarzać, im częściej, tym ładniej rosną. Ja niestety tylko raz miałam taką możliwość, innymi razy - nie bardzo. Ale też dają radę :)

Po pierwszej nocce
kiełki ze słoika

W tym miejscu stoją u mnie - na stole, nie na parapecie. Mają tam wystarczająco dużo światła.
kiełki ze słoika

Dzień 2, 3 i 4

Nadal przepłukujemy.

Po 2 nocce.
kiełki ze słoika

Po 3 nocy
kiełki ze słoika

Po 4 nocy
kiełki ze słoika

W zależności od rodzaju nasionek nadal przepłukujemy lub też wyjmujemy już gotowe kiełki i zajadamy :D
kiełki ze słoika

W tej chwili stoją u mnie na stole już 2 słoiki. Bo tak szybko kiełki schodzą. Dziecko wyjada garściami ze słoika, nieufny na początku mąż ("a to nie spleśniało??") dodaje kiełki do każdej kanapki. Polecam!

36 komentarzy:

  1. Rewelacja! Na pewno wypróbuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie daj znać jak Ci się widzą :)

      Usuń
  2. Ale super! Jakie to nasiona, gdzie je kupujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zazwyczaj kupuję zwykłe mieszanki kiełkowe (u mnie największy wybór jest w brico marche). Na zdjęciach jest mieszanka pikantna, teraz rosną łagodne. Wszystko zależy od tego co lubisz :)

      Usuń
    2. Dziękuję za podpowiedź, będę testować! :) Świetne, bardzo mi się podoba. :)

      Usuń
  3. No to działam, ciekawe czy i u nas się przyjmą dzieciowo ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja mam pytanie bo cos nie do konca zrozumiałam...w momencie jak mamy juz słoik z gazą i kiełkami w środku to jak wlewamy do nich wode to do pelna czy tylko troszkę i czy te wode wylewany całkowicie czy zostawiamy i następnie słoik przechylamy do miski i tak stoją w wodzie??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle, żeby przykryło całość, potem wodę z zawartością mieszam (w sensie zakręcam wodą w słoiku) tak, żeby każde ziarenko było pomoczone. Wodę wylać do zlewu, do miski ściekają tylko jej resztki.

      Usuń
  5. 4 dni i tyle zdrowego jedzenia! Teraz jest idealny okres na kiełki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak! Dziś właśnie nastawiłam pierwsze w sezonie :)

      Usuń
  6. Zrobiłam już kilka razy .Zawsze wychodzą.Moi synowie są zachwyceni (mąż również) ponieważ wszyscy lubimy kiełki. Teraz już zawsze słoiczek z kiełkami gosci na moim stole.Dziękuję bardzo za pomysł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. BARDZO się cieszę! I dziękuję za komentarz :)

      Usuń
  7. Mnie zawsze w specjalnym urzadzeniu do kiełkowania plesnialy i juz stracilam nadzieje na samodzielną hodowlę, a tu taki świetny sposób!! Dziękuję !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zdrowie! Koniecznie się pochwal jak już będą :)

      Usuń
  8. Mam pytanie,ile kiełków wsypać? Mam opakowania po 20g i po 80g.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 20g. Większej ilości będzie ciężko się rozwinąć :)

      Usuń
  9. Kasiu czy moglibysmy twoj przepis z kiełkami zamiescic w serwisie www.RazemNaDiecie.org ?

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście! Tylko razem z odnośnikiem poproszę :)

      Usuń
    2. Oczywiscie, z linkiem :)
      A co to znaczy "przeplukiwac" na tych zdjeciach tzn w jaki sposob to sie odbywa?

      Usuń
    3. Wlewa się wodę przez gazę tak, żeby wszystkie ziarenka się zmoczyły, a następnie się tą wodę wylewa (nie zdejmując gazy). O takie "płukanie" chodzi :)

      Usuń
  10. Dziękuję za odpowiedź, jutro zaczynam ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę się pochwalić rezultatami :)

      Usuń
  11. Słyszałam że niektórych nie można w domu i muszą być jakaś chemią potraktowane bo można się zatruć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewno chodzi Ci o zwykłe nasiona? Niektóre są tzw otoczkowane - pokryte jakimiś substancjami. Takich się oczywiście nie kiełkuje w słoiku ;) so takiej hodowli kupujesz specjalne nasionka, na torebce jest dopisek "na kiełki". Takie polecam jak najbardziej!

      Usuń
  12. Zrobiłam i zaczęło mi kielkowac w gazę drugi raz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy słoik stał pod kątem? To normalne, że trochę się przez gazę przebija, ale jeśli stoją pod kątem, to jest ich niewiele :)

      Usuń
  13. Super pomysl,sprobuje ����

    OdpowiedzUsuń
  14. Już stoją na stoliku w kuchni "mieszanka pikantna" ciekawe co z tego wyrośnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pyszna zielenina :) koniecznie się pochwal!

      Usuń
  15. Świetny pomysł!!! Muszę spróbować ��

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znałam wcześniej sposobu ze słoikiem, zawsze robiłam to na kiełkownicy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale się zdziwiłam jak zaskoczyłam, że ty to ty ;) myślalam o kiełkownicy, ale po co jak jest słoik, całe życie się człowiek uczy, dzięki za patent :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie afiszuję się jakoś, miałaś pełne prawo ;) Ja wszystkie kiełkownice wywaliłem, zdecydowanie polecam zwykły słoik :)

      Usuń
  18. Czy pluczemy woda z kranu czy przegotowaną?

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz :)