niedziela, 23 kwietnia 2017

Biało-żółta sałatka warstwowa

imprezowa sałatka warstwowa

No, zima minęła, czas rozruszać paluchy po klawiaturze i ożywić bloga! Wpis ze specjalną dedykacją dla Etteb, buźka!

To sałatka, która pojawia się na moim rodzinnym stole co święta i co imprezę. Robi się ją szybko i przyjemnie, a do tego jest bardzo smaczna. Polecam! :)
Składniki:
  • słoik selera konserwowego
  • 3/4 puszki kukurydzy
  • pokrojony w cieniutki plasterki por (biała i jasna część)
  • ananas konserwowy pokrojony na niewielkie kawałki
  • 4 jajka na twardo pokrojone w kostkę
  • 25 dag sera żółtego startego na grubych oczkach
  • majonez (najlepiej kielecki)

Układamy kolejno:
- seler konserwowy (jeśli ktoś nie jest jego wielkim fanem - można go wypłukać pod bieżącą wodą na sitku, po czym dokładnie odcisnąć i dopiero układać),
- kukurydza konserwowa,
- cienka warstwa majonezu,
- por (jeśli chcemy, żeby był łagodniejszy - można go przelać wrzątkiem),
- ananas,
- cienka warstwa majonezu,
- jajko na twardo,
- ser żółty,
- grubsza warstwa majonezu.

Sałatka, jak to warstwowa, najfajniej wygląda w przeźroczystym naczyniu :) Proporcje składników można dowolnie zmieniać, zależnie od upodobań.

czwartek, 2 lutego 2017

Chrupiące amarantuski


zdrowe ciasteczka z poppingu z amarantusa

Pierwszy wpis na blogu w 2017 roku.. Trzeba wrzucić coś zdrowego ;)
Wreszcie znalazłam idealne zastosowanie poppingu z amarantusa. Rewelacyjne ciasteczka, które znikają szybciej niż się pieką. A robi się je w mgnieniu oka - ot wymieszać wszystko i upiec :) Podstawę do tego przepisu znalazłam u Eli na IG
Polecam zrobić je od razu z podwójnej porcji - nie trzeba będzie ponownie odpalać piekarnika ;)

Składniki:
  • 1 szklanka popingu z amarantusa
  • 1/3 szklanki pokrojonej drobno żurawiny
  • 1/3 szklanki wiórek kokosowych
  • 1/6 szklanki słonecznika
  • 1/6 szklanki chia
  • 1 duże jajko
  • 2 łyżki miodu
  • łyżeczka prawdziwego cukru waniliowego

Wszystko wymieszać, uformować 10 nie za cienkich ciasteczek i wstawić na 12 minut do nagrzanego do 180 stopni piekarnika.
Można chrupać bez wyrzutów sumienia ;)

zdrowe ciasteczka z poppingu z amarantusa

czwartek, 22 grudnia 2016

Miękkie, kakaowe pierniczki na ostatnią chwilę. Bez wycinania :)

pierniczki na ostatnią chwilę

W klasycznych pierniczkach najbardziej przeszkadza mi to, że trzeba z nich wycinać kształty, zbierać ścinki, wałkować, znowu wycinać, znowu zbierać ścinki iiiiiiiiiiitaaaaaaaaaaakdalej. Dlatego jak z nieba spadł mi przepis od  Sto Kolorów Kuchni. Zrobiłam go zaraz tego samego wieczoru gdy zobaczyłam zdjęcie ;) Potem dopasowałam przepis pod swoje kubki smakowe i włala! Ten przedstawiam Wam. U mnie właśnie piecze się kolejna ich blacha ;)

Składniki (na ok 60 sztuk):
170 g miękkiego masła
150 g cukru trzcinowego + do obtaczania
350 g mąki 
1/4 łyżeczki soli
4 lekko kopiaste łyżeczki kakao
5 łyżeczek przyprawy piernikowej
1 łyżeczka sody oczyszczonej
90g miodu (1/4 szklanki) 
1 łyżka mleka
1 jajko

Masło ucierać z cukrem aż do uzyskania puszystej masy (6-7 minut). Suche składniki (mąkę, sól, kakao, sodę i przyprawę) wymieszać w osobnej misce, miód, mleko i jajko - w drugiej. Do utartej masy dodać składniki suche, wymieszać, następnie dodać mokre i ponownie mieszać. 
Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Nabierać kopiastą łyżeczkę masy (12-14 gram, wielkość pomiędzy orzechem włoskim a laskowym ;) ), ukształtować z niej kulkę, połowę obtoczyć w cukrze i odkładać na wyłożoną papierem do pieczenia blachę (najlepiej z wyposażenia piekarnika). Piec 10 minut.
Ciasteczka są dobre tuż po ostudzeniu, ale dajcie im odpocząć przez noc w puszce - odwdzięczą się jeszcze wspanialszym smakiem :)

pierniczki na ostatnią chwilę

Pierniczki tuż przed pieczeniem
pierniczki last minute

I tuż po :)
pierniczki na ostatnią chwilę


środa, 14 grudnia 2016

Makowiec bez mąki, z jabłkami

makowiec bezglutenowy

Jeśli ktoś do domowej masy makowej kupił cały mak i nie chce mu się go mielić - zapraszam na pyszny makowiec z jabłkami. Autorstwa Martity :)

Składniki:
  • 1 kg jabłek szara reneta
  • sok wyciśnięty z połówki cytryny
  • 300 g suchego maku (nie mielonego)
  • 4 duże jajka (oddzielnie białka i żółtka)
  • 1 szklanka cukru (jeśli macie słodkie, nie kwaśne, jabłka, to mniej)
  • 150 g miękkiego masła
  • 6 łyżek kaszy manny
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
Jabłka obrać, zetrzeć na tarce o dużych oczkach, polać sokiem cytrynowym, wymieszać i odstawić. 
Mak utrzeć z masłem, cukrem, żółtkami i proszkiem do pieczenia. Białka ubić na sztywną pianę. Jabłka posypać kaszą manną, wymieszać, dodać do masy makowej, znowu wymieszać, dodać ubitą pianę iiii znowu wymieszać ;) Polecam robić to rękami.
Masę przełożyć do formy wyłożonej papierem do pieczenia, wstawić do piekarnika nagrzanego do 175 stopni i piec około 40 stopni (aż będzie zarumienione z góry).
Po wystudzeniu polać lukrem (u mnie pomarańczowy, czyli cukier puder i wyciśnięty sok :)). Smacznego!

bezglutenowy makowiec

bezglutenowy makowiec

bezglutenowy makowiec

wtorek, 13 grudnia 2016

Domowa masa makowa - banalna w wykonaniu

bardzo prosta domowa masa makowa

Święta tuż, tuż, więc u mnie przygotowania w pełni. Pierwszy raz odbędą się u mnie, więc chciałabym, żeby było naprawdę smacznie. Na liście słodkości zapisałam makowca, w związku z czym zaczęłam się rozglądać za fajną masą makową. Niestety - nie znalazłam nic dobrego! To, co w puszkach oferują nam producenci to woda z makiem, niewielką ilością bakalii i mikro-ilością miodu. Zrobienie własnej masy okazało się być banalne, wobec czego - masa już w zamrażalniku, czeka na pieczenie :)

Składniki na około 1,4-1,5kg (w zależności jak dobrze odparuje woda ;)) gotowej masy makowej:
  • 400g suchego, zmielonego maku
  • 100g masła
  • 300g (lub więcej, wg gustu) dowolnych bakalii (u mnie rodzynki, migdały, orzechy włoskie)
  • 7 czubatych łyżek miodu

Mak zalewamy wodą tak, żeby poziom wody był lekko ponad poziom maku. Gotujemy pod przykryciem 40 minut. Jeśli mak nie wciągnął wody - gotujemy jeszcze z 10 minut bez przykrycia, co jakiś czas mieszając. W internetach piszą, że można mak wycisnąć w lnianej ściereczce, ale ja tego nie robiłam.
W drugim, szerokim garnku rozpuścić masło, dodać pokrojone bakalie, chwilę podgotować cały czas mieszając. Wyłączyć kuchenkę, dodać miód, dokładnie zamieszać i całość dodać do maku. Masa jest gotowa :)

bardzo prosta domowa masa makowa

bardzo prosta domowa masa makowa

wtorek, 15 listopada 2016

Czekoladowa owsianka błyskawiczna wg Jamiego


pomysł na owsiankę czekoladową

No, trochę mnie tu nie było. Ale myślę, że mam całkiem niezłe usprawiedliwienie - nowego członka rodziny. Dzięki niemu moja doba okazała się być jeszcze krótsza niż do tej pory, a potrzeba planowania i przygotowywania szybkich, a zdrowych posiłków - gwałtownie wzrosła ;)
Przy śniadaniach pomógł mi przepis Jamiego Olivera na błyskawiczną, czekoladowo-orzechową owsiankę. Raz na dwa tygodnie przygotowuję bazę, którą wystarczy rano zagotować z wodą i pyszne śniadanie jest gotowe w 5 minut! Bardzo polecam, nie tylko mamom z dwójką dzieci ;)

Składniki:
  • 100g orzechów (u mnie obecnie arachidowe, wcześniej były nerkowce, w oryginale są laskowe; myślę, że każde będą dobre)
  • 100g daktyli
  • 200g płatków owsianych
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego (prawdziwego)
  • 3 bardzo czubate łyżeczki kakao
  • skórka z połowy pomarańczy (można pominąć)
Orzechy uprażyć na suchej patelni, przestudzić, wrzucić do malaksera. Dodać daktyle, połowę płatków owsianych, cukier waniliowy, kakao i skórkę i dokładnie zmiksować. Dodać pozostałe płatki i ponownie zmiksować. Przesypać do szklanego słoika.
Na porcję używam lekko kopiaste pół szklanki mieszanki i gotuję ją kilka minut ze szklanką wody. Jem z kilkoma łyżkami jogurtu naturalnego i owocami, które akuratnie mam w domu. 
Polecam!


pomysł na owsiankę czekoladową

pomysł na owsiankę czekoladową

poniedziałek, 12 września 2016

Czekośliwka - moje powidła idealne

powidła śliwkowe z czekoladą, długo smażone

powidła śliwkowe z czekoladą, długo smażone

Czekośliwka to od zawsze mojej ulubione owoce zamknięte w słoiku. Co roku robię ich kilkadziesiąt słoików, choćby się waliło i paliło! A w związku z tą ilością miałam dużo okazji do wypracowania mojego sposobu na idealne powidła. Ważną rzeczą jest, żeby nie trzymać się ściśle przepisu. Tylko dopasować go a) do swojego smaku b) do śliwek :) Czyli nawet jak w przepisie jest 100g czekolady, a Ty wolisz bardziej czekoladowe - daj jej 150/170 albo i 200g.

Składniki na 5-6 słoiczków:
  • 2 kilo śliwek, najlepiej węgierek
  • 100g gorzkiej czekolady (nadal używam tej z 74% kakao)
  • cukier (wg uznania, ale nie daję go dużo, 2-3 garści, w zależności od kwaskowatości śliwek)
Śliwki umyć, wypestkować, wrzucić do jak najszerszego garnka z grubym dnem, zblendować (uwaga, chlapie!) i zagotować. Smażyć 3-4 godziny, co jakiś czas mieszając. Wyłączyć palnik, przykryć garnek przykrywką, zostawić do następnego dnia. 
Kolejnego dnia całość podgrzać, smażyć kolejne dwie godziny (czas trzeba dopasować do tego jak "mokre" były śliwki). Po tym czasie dodać czekoladę i cukier (jeśli śliwki nie są dość słodkie). Zamieszać dokładnie, smażyć jeszcze z kwadrans, po czym gorące powidła szybko zamykać w wyparzonych słoikach. Pasteryzować w piekarniku nagrzanym do 110 stopni przez 20-30 minut.
Polecam, zróbcie choć jedną partię, póki sezon śliwkowy w pełni :)


powidła śliwkowe z czekoladą, długo smażone